Są Biura Rachunkowe, które twierdzą, że weryfikacja faktur powinna leżeć po stronie klienta, a oni tylko zaksięgują to zgodnie z dyspozycją klienta. Załóżmy, że klient dostał odpowiednie narzędzie, sam będzie odbierał faktury z KSeF, ustalał co z nim zrobić i dopiero potem przesyłał do biura.
Brzmi jak dobry plan? Teoretycznie tak, ale w praktyce:
- Jeśli biuro samo pobiera faktury, to może księgować faktury już od pierwszego dnia miesiąca, nie czekając na klienta, aż znajdzie czas i to zrobi. A co jeśli klient zatwierdzi faktury dopiero 19 następnego miesiąca?
- Klient nie jest księgowym. Dostał podwyżkę opłat z biura z powodu KSeF, a biuro chce z niego zrobić etatowego księgowego? Nie spodoba mu się to - bo od czego ma biuro?
- Teoretycznie, nie wszystkie faktury trzeba wyjaśniać, są stałe faktury "pewne" - np. za prąd, telefon itd. Jeśli klient zatwierdza wszystkie, to i te też. Co miesiąc będzie musiał przeklikiwać sprawy oczywiste.
- Jeśli klient zorientuje się, że to on decyduje, co jest kosztem a co nie, to dlaczego nie miałby kupić coś prywatnego na fakturę i zatwierdzić jako koszt? Biuro nie chce tego sprawdzać, więc może się uda coś przemycić. W części przypadków i tak musi wkroczyć Biuro.
- Klient wziął auto w leasing i trzeba zaksięgować fakturę. Trzeba ustalić, czy auto do celów prywatnych, czy nie. Czy przekracza ustawowy limit, czy nie? Klient ma sam to ustalić?